top
logo

e-urząd

Rodzicu załatwiaj sprawy urzędowe przez Internet!

„Zakochana w angielskiej szkole” - sprawozdanie uczestnika wizyty roboczej w Anglii dyr. Haliny Wiencek - Kipka

W dniach 10-15.03.2008 r. nasza trzyosobowa delegacja gościła w Wielkiej Brytanii. Jestem zauroczona tym krajem, panującym tam porządkiem, uśmiechami na twarzach ludzi, życzliwością. Wystarczyło pochylić się nad mapą, a natychmiast znajdowali się ludzie, którzy podchodzili i pytali, w czym nam mogą pomóc. Kiedy fotografowałyśmy się pod Big Benem podchodzili i pytali, czy może chciałybyśmy mieć zdjęcie razem. Wszędzie kwitnące żonkile i magnolie, wiatr i deszcz.

A angielska szkoła? Dla mnie - marzenie. Miałyśmy okazję poznać naszą partnerską szkolę w Bath oraz szkołę w Walii. Do tej pierwszej chodzą dzieci od pięciu do 12 lat. Primary school w Walii ma oddziały przedszkolne, więc najmłodsze dzieci to trzylatki. Oba budynki są podobnie zbudowane. Parterowy, zamknięty wokół wewnętrznego dziedzińca prostokąt. Korytarzem można przejść naokoło budynku. Wyjścia na plac szkolny znajdują się na korytarzu oraz w salach zajęć. Budynek funkcjonalny, łatwy do utrzymania, umożliwiający stałą opiekę nad dziećmi, pozbawiony zakamarków, gdzie dzieci byłyby niewidoczne dla nauczycieli. Dwie osoby ustawione w odpowiednich miejscach mają w zasięgu wzroku całą szkołę – korytarz, wejścia do klas i cały dziedziniec. W naszej szkole jednocześnie na dyżurze musi stać 8 nauczycieli, czyli w praktyce 4 razy w tygodniu każdy nauczyciel spędza prawie wszystkie przerwy na dyżurach. Koszmar.

Szkoły są kolorowe, pełne prac dzieci i świetnie wyposażone. W każdej sali zajęć - zlewozmywak, w każdej, także na sali gimnastycznej - tablice interaktywnie, podłączone do centralnego komputera. Na korytarzu kilka ogólnie dostępnych dla pracowników kserokopiarek, obcinarki, bindownice, po kilka komputerów w każdej klasie oprócz pracowni informatycznej. Zajęcia zaczynają się o godzinie 9.00 i trwają do godz. 15.00. W szkole ok. 120 dzieci w klasach 18-25 osobowych. Na czas lunchu na sali gimnastycznej rozkładane są stoły i krzesła dla wszystkich uczniów.. Dzieci mają swoje pudełka śniadaniowe, w których przynoszą jedzenie z domu lub mogą kupić lunch w szkole. Sala gimnastyczna pełni więc jednocześnie funkcję jadalni oraz auli. W czasie imprez dzieci siedzą w siadzie skrzyżnym bezpośrednio na podłodze. Na wychowaniu fizycznym ćwiczą boso, a większość przerw w szkole, niezależnie od pogody, spędzają na podwórku szkolnym. Mimo że było zimno, wietrznie i siąpił deszcz, biegały bez kurtek, niektóre bez skarpetek zadowolone i zahartowane.

Dzień pracy nauczyciela zaczyna się od odprawy z dyrektorem szkoły ok. 8.30, a kończy ok. 17.00. Tylko w piątki nauczyciele kończą wcześniej, około 16.00.
- Edi, ile godzin tygodniowo pracuje u was nauczyciel – zapytałyśmy wicedyrektora szkoły.
- Ile godzin – zdziwił się – nie wiem, tyle, ile trzeba.
Nauczyciel po lekcjach w szkole wykonuje wszystkie czynności, by przygotować zajęcia w następnym dniu. W pokoju nauczycielskim: zmywarka, lodówka, mikrowela, toster, krzesła ustawione półkoliście i dwa maleńkie stoliczki. Poprawianie zeszytów, przygotowywanie materiałów itp. Odbywa się w klasach. Pokój nauczycielski spełnia jedynie funkcję wypoczynkową, jest też miejscem spotkań pracowników z dyrekcją. W każdej klasie jeden nauczyciel uczy wszystkich przedmiotów. Jedynie do muzyki, wychowania fizycznego i języka obcego zatrudnia się specjalistów.

Rok wystarczy, by zdobyć kwalifikacje do uczenia w szkole podstawowej U nas nauczyciele muszą być „wysoce kształceni”, tylko po co? Jaką część swej wiedzy uniwersyteckiej mogą potem wykorzystać? Tam nauczyciele uczą i wychowują. My, a przynajmniej ja, jako dyrektor, wypełniam tony papierów, durnych ankiet, zestawień, które tak naprawdę niczemu, ani nikomu nie służą.

Rozumiem Polaków, którzy wyjeżdżają do Anglii i tam zostają. Ja też chciałabym choć trochę normalności i spokoju, pracy bez nieustannie dręczącego mnie uczucia, ze czegoś nie zrobiłam, czegoś nie napisałam, nie oddałam, coś muszę poprawić w statucie, WSO, regulaminie jednym , drugim , trzecim. Chciałabym pracować w takiej szkole jak szkoły, w których gościłyśmy. Przeżyłabym nawet angielskie jedzenie, zupełnie bezpłciowe i mało apetyczne, choć zjadliwe. FOTO
Uczestnik wizyty roboczej w Anglii dyr. Halina Wiencek - Kipka

Misja szkoły: Wszechstronny rozwój wrażliwych i dbajacych o zdrowie uczniów, którzy sprostają wyzwaniom dnia jutrzejszego.

BIP

Spacer po szkole


bottom

Powered by Joomla!. Valid XHTML and CSS.